ISSN 2451-0343

Kontrowersje wokół odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie winy osoby chorej psychicznie

Agnieszka Bryksy



1. Choroba psychiczna a niepoczytalność

Na wstępie należy zaznaczyć, że przepisy polskiego prawa cywilnego 1 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 – Kodeks cywilny, Dz.U. z 1964, nr 16, poz. 93 ze zm., dalej: „Kodeks cywilny”, „k.c.” nie przewidują wyłączenia odpowiedzialności za czyn niedozwolony przez osobę chorą psychicznie. Choroba psychiczna w żadnej postaci, także zaawansowanej czy przewlekłej, nie jest wystarczającą przesłanką, by uniknąć odpowiedzialności odszkodowawczej wynikającej z art. 415 k.c. O wyłączeniu odpowiedzialności może przesądzić dopiero stan niepoczytalności, a więc taka kondycja psychofizyczna, która uniemożliwia świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli 2 Art. 425 k.c.: „§ 1. Osoba, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, nie jest odpowiedzialna za szkodę w tym stanie wyrządzoną. § 2. Jednakże kto uległ zakłóceniu czynności psychicznych wskutek użycia napojów odurzających albo innych podobnych środków, ten obowiązany jest do naprawienia szkody, chyba że stan zakłócenia został wywołany bez jego winy”. . Na podstawie ustawowej regulacji utożsamianie choroby psychicznej z niepoczytalnością jest niedopuszczalne. W powszechnie przyjętej doktrynie wskazuje się, iż istnieją sytuacje, w których osoba cierpiąca na przewlekłe zaburzenia psychiczne w chwili popełnienia czynu wywołującego szkodę podjęła decyzję świadomie i swobodnie (np. w chwili remisji choroby). Decydującą przesłanką jest więc niepoczytalność3 Por. A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, Warszawa 2014. – brak rozpoznania znaczenia czynu i prawidłowego kierowania swoim postępowaniem.

Jednakże przyjęcie takiej przesłanki w dużej mierze powoduje trudności dowodowe dla sprawcy na etapie procesowym. Ciężko bowiem wyobrazić sobie dowody, które miałyby przemawiać za faktem, iż sprawca działał w stanie niepoczytalności, ważniejsze niż występująca u sprawcy u sprawcy przewlekłą chorobę psychiczną. Proces orzekania w przypadku takich spraw wydaje się równie skomplikowany. Sąd bada świadomość sprawcy na moment popełnienia czynu, aby móc stwierdzić, czy dana osoba miała możliwość podjęcia świadomej i swobodnej decyzji i wyrażenia woli. Niemożliwe jest bowiem określenie przez sąd, co „działo się” w głowie sprawcy, kiedy postępował w sposób niewłaściwy, wyrządzając szkodę, zwłaszcza jeśli jest osobą z zaburzeniami psychicznymi. O wiele prostszym rozwiązaniem w przypadku uznania przewlekłej choroby psychicznej za wystarczającą przesłankę dla wyłączenia odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie winy byłoby stwierdzenie przebywania w stanie choroby psychicznej sprawcy na moment popełnienia czynu na podstawie dokumentacji medycznej oraz opinii biegłych psychiatrów czy psychologów.

Co więcej, przypadki, w których osoby cierpiące na chorobę psychiczną wyrządzają szkodę, podejmując świadomą i swobodną decyzję, są marginalne i powinny być indywidualnie rozpatrywane przez sąd jako wyjątki od zasady wyłączenia odpowiedzialności odszkodowawczej na podstawie choroby psychicznej sprawcy. Remisja 4 Hasło „remisja”, w: M. Tytuła, M. Łosiak, Polski bez błędów. Poradnik językowy dla każdego, Warszawa 2013. choroby psychicznej pacjenta nie oznacza automatycznie, iż pacjent w pełni sprawnie kontroluje swoje zachowanie oraz postępuje świadomie i w związku z tym powinien odpowiadać odszkodowawczo. Remisji nie można mylić z całkowitym wyleczeniem – to tylko brak występowania objawów chorobowych, który często poprzedza pogorszenie się stanu pacjenta i tak naprawdę jest jednym z etapów choroby, co znacznie utrudnia określenie świadomości pacjenta. W związku z tym wykazanie, iż osoba znajdująca się w trakcie remisji choroby podejmowała umotywowane decyzje, działając na szkodę innej osoby, jest niezwykle trudne.

Stan sprawcy wyłączający świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest, jak widać, uciążliwy do wykazania, a przewlekła choroba psychiczna sprawcy nie wystarcza, aby usprawiedliwić jego brak winy. Czy istnieją w takim razie sytuacje, w których choroba psychiczna jest wystarczającą przesłanką wpływającą na stan prawny w świetle Kodeksu cywilnego? Odpowiedź jest twierdząca. Ustawa przewiduje w art. 12 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego 5 Ustawa z dnia 25 lutego 1964 – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Dz.U. z 2015, poz. 2082 ze zm. , iż: „nie może zawrzeć małżeństwa osoba dotknięta chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym. Jeżeli jednak stan zdrowia lub umysłu takiej osoby nie zagraża małżeństwu ani zdrowiu przyszłego potomstwa i jeżeli osoba ta nie została ubezwłasnowolniona całkowicie, sąd może jej zezwolić na zawarcie małżeństwa”.

Wskazany przypadek dotyczy zdolności do czynności prawnej, jaką jest małżeństwo, a więc ustawodawca dopuszcza sprawy cywilne, w których choroba psychiczna danej osoby wystarcza dla uzasadnienia braku skuteczności jego postępowania. Niestety, sam zapis zawarty w ustawie zgodnie z uzasadnieniem do wyroku Sądu Najwyższego 6 Wyrok SN z dnia 5 kwietnia 2013, III CSK 228/12, OSNC 2013, LEX nr 1353197. jest „pojęciem nieprecyzyjnym, pozwala na zbyt dużą uznaniowość, w konsekwencji narusza zakaz rozszerzonej interpretacji. Po drugie, w międzynarodowej statystycznej klasyfikacji chorób i problemów zdrowotnych (ICD) jest pojęcie «zaburzenie psychiczne» odnoszące się do konkretnych jednostek chorobowych, nie ma zaś pojęcia «choroba psychiczna»” 7 M. Domagalski, Zaburzenia psychiczne: Psychoza może unieważnić małżeństwo bo zagraża zdrowiu potomstwa, http://www.rp.pl/artykul/1039994-Zaburzenia-psychiczne--Psychoza-moze-uniewaznic-malzenstwo-bo-zagraza-zdrowiu-potomstwa.html#ap-2 (2 sierpnia 2016). , dlatego też nie każda choroba psychiczna świadczy o braku możliwości zawarcia ważnego małżeństwa. Podobne problemy z interpretacją „choroby psychicznej” miałyby miejsce w sprawach dotyczących odpowiedzialności deliktowej osób z zaburzeniami psychicznymi.

Kolejną kwestią, którą należy rozważyć, jest możliwość stopniowania niepoczytalności 8 W art. 425 unormowano odpowiedzialność sprawcy szkody, jeżeli w chwili jej wyrządzenia był on niepoczytalny, tzn. znajdował się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Jeśli bowiem – zgodnie z art. 415 – odpowiedzialność za czyn własny ponosi tylko ten, kto „z winy swej” wyrządził szkodę drugiemu, to ocena postępowania sprawcy musi być oparta na ustaleniu, że sprawca szkody w chwili jej wyrządzenia miał dostateczne rozeznanie tego, co czyni, i mógł kierować swoim postępowaniem. Zob. J. Gudowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Księga trzecia. Zobowiązania. Art. 425 Niepoczytalność, Warszawa 2014. wskazanej w art. 425 § 1 k.c. Zgodnie z literalnym brzmieniem przepisu dla wyłączenia odpowiedzialności odszkodowawczej musi wystąpić całkowity brak poczytalności – stan wyłączający świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Co więcej, niepoczytalność musi wynikać z przyczyny wewnętrznej, dlatego też brak należytego rozeznania wywołany niedoświadczeniem życiowym czy zaufaniem do opinii innych osób nie powoduje wyłączenia odpowiedzialności na podstawie art. 425 § 1 k.c. 9 Zob. K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I, Warszawa 2005, s. 1198. – wtedy istnieje możliwość uchylenia przypisania winy sprawcy.

Odmiennie kształtuje się orzecznictwo w prawie karnym 10 Wyrok SA w Warszawie z dnia 10 czerwca 2008, I ACa 1327/2007, LexisNexis nr 2043741. wobec znaczenia stopnia niepoczytalności sprawcy, gdzie ograniczenie zdolności rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim zachowaniem ma istotny wpływ na wymiar kary (np. możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary). Jakiekolwiek przejawy świadomości wykluczają zastosowanie art. 425 § 1 k.c. Czy w takim razie możliwe jest stwierdzenie „ograniczonej poczytalności”? 11 Por. J. Ciszewski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Art. 425, Warszawa 2014. Wydaje się, że byłoby to możliwe ze względów praktycznych, np. w sytuacji, gdy sąd ma trudności z wykluczeniem świadomości sprawcy w trakcie dokonywania czynu wywołującego szkodę, ale z drugiej strony ze względu na inne czynniki (chociażby te, które wpływają na nadzwyczajne złagodzenie kary) nie mógłby orzec o całkowitej odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy.

Pomimo dość stanowczego brzmienia przepisu art. 425 § 1 k.c. pojawiają się stanowiska, według których sąd cywilny może uwzględnić stan ograniczonej poczytalności. W przypadku przyjęcia takiej koncepcji pojawia się pytanie, na jakiej podstawie można dochodzić odszkodowania z uwzględnieniem stanu ograniczonej poczytalności sprawcy. W doktrynie pojawiają się poglądy, iż zakres odpowiedzialności odszkodowawczej zmniejsza się wówczas w oparciu o 440 k.c. 12 W stosunkach między osobami fizycznymi zakres obowiązku naprawienia szkody może być stosownie do okoliczności ograniczony, jeżeli ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę zasady współżycia społecznego wymagają takiego ograniczenia. Zob. art. 440 k.c. Prawdą jest, iż „przepis ten zezwala na ograniczenie obowiązku naprawienia szkody w stosunkach między osobami fizycznymi. Przepis ten nie zezwala natomiast na całkowite zwolnienie sprawcy szkody od obowiązku jej naprawienia” 13 Wyrok SN z dnia 4 lutego 1970, II CR 527/69, OSNC 1970, nr 11, poz. 202. . Jednakże zgodnie z literalnym brzmieniem tej regulacji miarkowanie odpowiedzialności deliktowej może być uzależnione od stanu majątkowego poszkodowanego czy też osoby odpowiedzialnej za szkodę oraz zasad współżycia społecznego. Czy w takim razie rzeczywiście stopień niepoczytalności sprawcy, np. sytuacja, w której sprawca częściowo zdawał sobie sprawę ze znaczenia swoich czynów, wpłynie na zmniejszenie jego odpowiedzialności, czy też odpowie na zasadach ogólnych? Które z rozwiązań jest słuszne?

Zgodnie z linią orzecznictwa 14 Wyrok SA w Łodzi z dnia 1 października 2012, I ACa 420/12, LEX nr 1237040. wymieniony w art. 440 k.c. katalog przesłanek miarkowania odpowiedzialności deliktowej nie jest enumeratywny. Poza stanem majątkowym poszkodowanego oraz osoby odpowiedzialnej za szkodę i zasadami współżycia społecznego sąd przy ograniczeniu odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy powinien brać też pod uwagę jego zachowanie po wyrządzeniu szkody, sytuację osobistą sprawcy oraz – co należy podkreślić – stopień winy. W związku z tym wydaje się zasadne, aby za podstawę ograniczonej odpowiedzialności odszkodowawczej uznać właśnie ten przepis, a nie np. wywodzić ją z zasady ogólnej (art. 415 k.c.) czy też powoływać się na zasady współżycia społecznego z art. 5 k.c. Wynika to bowiem z faktu, iż jeden z subiektywnych elementów winy 15 Rozważania na temat elementów winy będą kontynuowane w dalszej części pracy. stanowi poczytalność oraz świadomość działającego podmiotu. Dlatego też należy uznać, iż ograniczenie poczytalności sprawcy wpływa na pomniejszenie stopnia winy, co następnie powinno skutkować ograniczeniem odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy. Rozwiązanie takie wydaje się lepsze.

2. Znaczenie winy w kontekście wyłączenia odpowiedzialności odszkodowawczej

Kodeks cywilny nie zawiera definicji „winy” 16 To kluczowy termin z zakresu prawa cywilnego. Stanowi ona najstarszą zasadę odpowiedzialności cywilnej, która do chwili obecnej odgrywa kluczową rolę na gruncie odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych. Zob. M. Serwach, Wina jako zasada odpowiedzialności cywilnej oraz okoliczność zwalniająca z obowiązku naprawienia szkody, Wiadomości Ubezpieczeniowe 1 (2009), s. 84. , mimo iż to właśnie ona decyduje o obowiązku naprawienia szkody po stronie sprawcy. Pewną wskazówkę, jak należy interpretować to pojęcie, stanowi instytucja winy wypracowana na gruncie art. 415 w zw. z art. 425 k.c. 17 Wyrok SA w Białymstoku z dnia 8 grudnia 1994, I ACr 346/94, OSA 1995, nr 6, poz. 42. Należy więc wyróżnić dwa elementy składowe winy: składnik obiektywny w postaci bezprawności postępowania (wbrew określonym regułom) oraz subiektywny jako wadliwość podmiotową, tzw. niewłaściwy stosunek psychiczny, którego przyczyna nie może być zewnętrzna wobec sprawcy (np. groźba czy przymus).

Brak subiektywnego elementu winy przesądza o tym, że sprawcy – człowiekowi choremu psychicznie – nie można przypisać winy cywilnej za obiektywnie złe postępowanie w czasie nasilenia się choroby, gdyż nie jest on wówczas w stanie prawidłowo ocenić swojego postępowania ani nim kierować. Natomiast należy podkreślić, że wyłączenie odpowiedzialności odszkodowawczej ze względu na brak winy sprawcy nie obejmuje odpowiedzialności na zasadzie ryzyka czy na zasadzie słuszności. Nie jest to takie oczywiste, biorąc pod uwagę literalne brzmienie art. 425 k.c. Treść artykułu sugeruje, iż sprawca nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną w tym stanie, bez żadnej specyfikacji, o jakiej odpowiedzialności mowa. Dopiero wykładnia systemowa przepisu 18 Por. W. Czachórski, w: System prawa prywatnego, t. III, cz. 1, s. 541. wskazuje, iż „chodzi tu jedynie o wyłączenie odpowiedzialności na zasadzie winy w jej elemencie subiektywnym. Brak świadomości lub swobody sprawcy szkody, nie wyłącza jego odpowiedzialności na podstawie przepisów opartych na innej – oderwanej od przesłanki winy – zasadzie odpowiedzialności, a więc na zasadzie ryzyka – np. art. 435 i 436, a także na zasadzie słuszności – art. 428” 19 K. Pietrzykowski (red.), Kodeks…, s. 1199. . Nawet jeśli sąd uzna, że osoba chora psychicznie nie jest odpowiedzialna za szkodę, możliwe jest choć częściowe uznanie powództwa o odszkodowanie z innych ważnych okoliczności 20 Wyrok SN z dnia 16 lutego 1981, IV PR 22/81, OSNCP 1982, nr 5–6, poz. 82. . Takie sytuacje mają miejsce w przypadku, gdy stan niepoczytalności nie wynika z przyczyny wewnętrznej, ale jest wywołany niedoświadczeniem życiowym czy zaufaniem do opinii innych osób 21 Por. orzeczenie SN z dnia 22 maja 2002, I CKN 127/00, niepubl. , a zatem nie skutkuje wyłączeniem odpowiedzialności na podstawie art. 425.

3. Obowiązek wykazania winy sprawcy a ciężar dowodu niepoczytalności

Czy poczytalność powinna być udowodniona przez poszkodowanego na równi ze wszystkimi pozostałymi przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej w celu wykazania winy sprawcy? Wydaje się to niedorzeczne, ponieważ zaniechanie udowodnienia poczytalności skutkowałoby ustaleniem, że sprawca w czasie czynu był niepoczytalny. Zasadą stałoby się domniemanie niepoczytalności, która jest przecież stanem wyjątkowym, szczególną okolicznością przemawiającą za wyłączeniem odpowiedzialności na zasadzie winy za czyn niedozwolony. Ciężar dowodu niepoczytalności leży więc po stronie sprawcy – to właśnie on musi wykazać, iż znajdował się w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, co zazwyczaj spotyka się z trudnościami dowodowymi, bo nawet fakt, iż osoba jest ubezwłasnowolniona, nie przesądza o tym, iż jest niepoczytalna. Udowodnienie niepoczytalności ciąży więc na wszystkich sprawcach, także na małoletnich, którzy ukończyli trzynasty rok życia i ponoszą odpowiedzialność deliktową 22 Por. A. Szpunar, Odpowiedzialność osób zobowiązanych do nadzoru, Warszawa 1978, s. 63–72. .

W judykaturze i piśmiennictwie znajduje się także odmienne stanowisko, które ciężar dowodu poczytalności małoletniego przerzuca na osobę poszkodowaną 23 Wyrok SN z dnia 11 stycznia 2001, IV CKN 1469/00, OSNC 2001, nr 9, poz. 129; E. Łętowska, Przyczynienie się małoletniego do wyrządzenia szkody, Nowe Prawo 2 (1965), s. 137. . Bardziej zasadnym wydaje się pierwsze rozwiązanie, zważywszy na dojrzałość psychofizyczną osoby trzynastoletniej, przyjmowaną jako regułę, oraz fakt, iż przepisy nie przewidują wyjątków od wymogu wykazania niepoczytalności przez sprawcę w celu uniknięcia odpowiedzialności odszkodowawczej. Za przejaw ochrony małoletniego można uznać praktykę, w której sąd ustalający odpowiedzialność małoletniego nawet z urzędu dopuszczał dowód na okoliczność jego poczytalności.

4. Ubezwłasnowolnienie a poczytalność sprawcy

Ubezwłasnowolnienie powoduje pozbawienie (art. 13 k.c.) albo ograniczenie zdolności do czynności prawnych (art. 16 k.c.), a zatem nie ma bezpośredniego przełożenia na odpowiedzialność deliktową (nie można nawet analogicznie stosować przepisów o czynnościach prawnych do deliktów) 24 Zob. J. Ciszewski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Art. 425, Warszawa 2014. . Przyjrzyjmy się się jednak bliżej elementom przemawiającym za ubezwłasnowolnieniem danej osoby, które wskazuje Sąd Najwyższy 25 Wyrok SN z dnia 17 maja 2013, I CSK 122/13, LEX nr 1353039. : „istnienie choroby psychicznej lub innej wskazanej w art. 13 § 1 k.c. przyczyny nie jest przesłanką wystarczającą do orzeczenia ubezwłasnowolnienia całkowitego. Musi jej jeszcze towarzyszyć powiązana z tymi przyczynami niemożność kierowania swoim, szeroko rozumianym, postępowaniem przez osobę fizyczną, której wniosek dotyczy. Przez pojęcie niemożność rozumieć należy brak świadomego kontaktu z otoczeniem oraz brak możliwości intelektualnej oceny swojej sytuacji, swojego zachowania i wywołanych nim następstw”. Można dostrzec, iż elementy te są tożsame z przesłankami, które świadczą o niepoczytalności i przemawiają za wyłączeniem odpowiedzialności odszkodowawczej. Różnica jednak polega na tym, iż od orzeczenia o ubezwłasnowolnieniu domniemywa się stan wyłączający swobodne lub świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli, natomiast w kwestii odpowiedzialności deliktowej ów stan bada się na moment wyrządzenia szkody przez sprawcę, oraz na tym, iż ubezwłasnowolnienie dotyczy zdolności do czynności prawnych, wobec czego powinno być odrębnie rozważane od odpowiedzialności odszkodowawczej.

Uwzględniając jednak stan faktyczny, można zastanowić się, czy fakt, iż osoba ubezwłasnowolniona świadomie działa na niekorzyść innej osoby, wywołując szkodę, mógłby być podstawą wniosku o uchylenie ubezwłasnowolnienia. Biorąc pod uwagę, iż celem „postępowania o uchylenie ubezwłasnowolnienia nie jest formalne wzruszenie orzeczenia o ubezwłasnowolnieniu, ale ponowne orzeczenie w danej sprawie, można dojść do wniosku, że przejaw świadomości osoby ubezwłasnowolnionej w postaci wywołania szkody u innej osoby mógłby być dopuszczalny jako powód dla ponownego rozważenia ubezwłasnowolnienia” 26 W. Walkowski, Uchylenie ubezwłasnowolnienia, https://lexvin.com.pl/prawo-lexvin/7023/Uchylenie-ubezwlasnowolnienia (9 sierpnia 2016). .

Trzeba jednak pamiętać, że przedmiotem tego postępowania jest uchylenie ubezwłasnowolnienia, a nie uchylenie postanowienia o ubezwłasnowolnieniu, które nie podlega wzruszeniu. Jednakże traci ono znaczenie w przypadku, gdy w obrocie prawnym pojawi się nowe rozstrzygnięcie w przedmiocie ubezwłasnowolnienia danej osoby. Ustawodawca tak skonstruował omawianą instytucję, aby możliwe było dostosowanie orzeczeń do zmian, które nastąpiły po ich uprawomocnieniu się, a więc dostosowanie ich do aktualnego stanu rzeczy np. w sytuacji, gdy z upływem czasu osoba ubezwłasnowolniona odzyska kontrolę nad świadomością i swoimi czynami.

5. Podsumowanie

Odpowiedzialność odszkodowawcza na zasadzie winy w przypadku osoby chorej psychicznie budzi wiele kontrowersji i wymaga złożonej wykładni. Sama lektura przepisu znajdującego się w Kodeksie cywilnym nie wystarcza do jego odpowiedniej interpretacji. Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, iż regulacja z art. 425 k.c. nie wyklucza odpowiedzialności na zasadzie ryzyka czy słuszności, a więc są przypadki, kiedy osoba chora psychicznie znajdująca się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podejmowanie decyzji i wyrażenie woli odpowiada za swoje czyny wywołujące szkodę. Wyłączenie odpowiedzialności odszkodowawczej nie ma więc charakteru bezwzględnego.

Ponadto – jak się okazało – sprawa nieco się komplikuje, kiedy choroba psychiczna ma zróżnicowany przebieg, pojawiają się okresy nasilenia, a także remisji choroby, a w związku z tym różny jest poziom świadomości osoby chorej, który bardzo często jest niezmiernie trudny do ustalenia i scharakteryzowania, a przecież ma kluczowe znaczenie w kontekście przypisania odpowiedzialności deliktowej w jej obecnym kształcie. Pomocnym rozwiązaniem w takim przypadku zdaje się możliwość stopniowania poczytalności sprawcy, a co za tym idzie – także ograniczenie odpowiedzialności odszkodowawczej w zależności od tego stopnia. Podstawą prawną dla stopniowalnej odpowiedzialności deliktowej sprawcy można uznać art. 440 k.c. Co prawda literalne brzmienie przepisu nie wskazuje na stopień poczytalności jako przesłankę dla ograniczenia zakresu obowiązku naprawienia szkody, jednakże zgodnie z powszechnie uznawaną linią orzecznictwa za jedną z akceptowanych przesłanek uznaje się m.in. stopień winy, który jest ściśle sprzężony ze stopniem poczytalności sprawcy.

Sama przesłanka choroby psychicznej to za mało, by zastosować art. 425 k.c, choć taka regulacja mogłaby stanowić ułatwienie w kwestiach dowodowych po stronie sprawcy, zwłaszcza że dla osób małoletnich, które ukończyły trzynasty rok życia, nie ma żadnych wyjątków i są one traktowane tak jak osoby pełnoletnie. Oznacza to, że aby uniknąć odpowiedzialności deliktowej, muszą wykazać swoją niepoczytalność w chwili popełnienia czynu wywołującego szkodę; ciężar udowodnienia poczytalności nie spada natomiast na poszkodowanego.

Co do zasady przyjmuje się, iż szkoda została wyrządzona przez osobę poczytalną i ciężar dowodu niepoczytalności leży na sprawcy. Odmiennie natomiast kształtuje się sytuacja, gdy sprawca jest ubezwłasnowolniony. Wtedy stosuje się domniemanie niepoczytalności sprawcy, przy czym należy podkreślić, iż nie można automatycznie przyjąć, iż sprawca działał nieświadomie i nie kierował swoim postępowaniem zgodnie ze swoją wolą, tylko należy badać jego stan na moment popełnienia czynu wywołującego szkodę. Udowodnienie, iż ubezwłasnowolniony sprawca nie znajdował się w takiej kondycji psychofizycznej, która uniemożliwiała mu swobodne i świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli, może stanowić podstawę dla podważenia orzeczenia o ubezwłasnowolnieniu.

Napisz do nas

jhlb@jhlb.pl

logo kipk white

logo kipk white

Newsletter

Podaj poprawnego maila